słodka strona życia – ksylitol.

Cudowny, pyszny, wspaniały, zdrowy, i tak dalej, i tak dalej. Mogłabym wymieniać wiele takich określeń na temat przenajlepszego KSYLITOLU.

Jest to cukier wytwarzany z kory brzozy. Stosowany jest powszechnie w produkcji gum do żucia, czy cukierków. Jest to forma słodzika kilkukrotnie słodsza od zwykłego cukru i o 40% mniej kaloryczna! Nie stwierdzono żadnych właściwości toksycznych, za to wiele prozdrowotnych. Między innymi cukier brzozowy ma działanie przeciwpróchnicze, zapobiega rozwojowi grzybów i bakterii. Wzmacnia też układ immunologiczny i ma właściwości opóźniające procesy starzenia się. Nie ma co  się zastanawiać. Ja od razu po poznaniu zalet ksylitolu zdecydowałam się na wymianę zwykłego cukru na taką właśnie formę słodzika.

Niedawno opisywałam inny rodzaj zamiennika cukru – stewię. Ta niestety ma ona dwie wady. Po pierwsze jest nadal trudno dostępna w Polsce, po drugie nie da się na niej piec!

 

Jeśli chodzi o to pierwsze: ksylitol jest nieco bardziej rozpowszechniony i można go dostać w każdym sklepie ze zdrową żywnością. Poza tym niedawno firma Sante wypuściła ten właśnie produkt i jest dostępny w sieci sklepów Piotr i Paweł. Więc problem  braku dostępności mamy z głowy.
Co do pieczenia, to nie polecam wypróbowywania stewii. Ja podjęłam się tego wysiłku i na własnej skórze przekonałam się, że to nie jest dobry pomysł. Ciasto nie urosło w ogóle, ani o milimetr, jedyne co, to się zapiekło. Nie było to zbyt smaczne, bo czuć było w tym mąkę, proszek do pieczenia, do tego moje „ciasto” było twarde i suche. Co innego z ksylitolem. Stewia nie dawała objętości masie, za to ksylitol idealnie się do tego nadaje. Wypiek wychodzi pulchny i ładnie się rumieni.

 

Moimi ulubionymi ksylitolowymi łakociami, oczywiście oprócz ukochanych ciast własnej roboty, są ksylitolki – owocowe drażetki pudrowe (pyychotka), mogę polecić te firmy AKA dostępne np. w sklepach internetowych i landrynki ksylitolowe (osobiście kupuję te firmy santini, więc mogę Wam je zaproponować).

  

Myślę, że nie muszę długo Was namawiać i z chęcią spróbujecie zamienić szkodliwy i kaloryczny cukier na jego zdrowszą formę, jaką jest ksylitol.

Przyjemności.