Dobrze wrócić do sportu!

Powrót na parkiet to było to! Znów całą złość, czy negatywne emocje mogę wyładować na worku treningowym. Do tego to uczucie satysfakcji.. zmęczenie każdego jednego mięśnia.. tego mi było trzeba! Też macie tak, że uczucie niemal wycieńczenia wprawia Was w euforię? Ja właśnie tak się czuję po wyjściu z sali. Uwielbiam to uczucie. Wtedy właśnie czuję, że zrobiłam coś dla siebie.

 

Niedawno mój kolega ze starej sekcji, w której trenowałam kilka lat temu, namówił mnie na powrót do treningów. Sam założył swoją własną grupę i trenuje teraz młodych karateków. Co prawda, namawiał mnie dość długo i nieustępliwie, bo jestem ostatnio zabiegana, ale w końcu mu się udało. Na szczęście, bo wychodzi mi to na dobre!

Myślałam już, że nic nie pamiętam: nazw, kroków, ciosów. Jednak takich rzeczy się nie zapomina. Po kilku przypomnianych ruchach na macie czuję się jak ryba w wodzie. Naprawdę, to jak jazda na rowerze. Wsiadasz, nie zastanawiając się naciskasz pedał i jedziesz.

Jeśli już kiedyś coś trenowaliście i boicie się do tego wrócić, bo myślicie, że wszystkiego trzeba będzie uczyć się na nowo, to zdecydowanie zmieńcie tok rozumowania. Nie pożałujecie. Ja po 6 latach przerwy jestem wniebowzięta, że wreszcie dałam się namówić. Frajda, jaką ten rodzaj wysiłku fizycznego sprawiał mi kilka lat temu nie minęła. Wręcz przeciwnie. Teraz wiem, że ten raz w tygodniu jestem na swoim miejscu.

Przyjemności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *