Sycylijskie lody, których nie możecie przegapić – brioche con gelato.

Ciao!

Chyba każdy się ze mną zgodzi (kobiety z pewnością), że słodycze, to coś, co zdecydowanie poprawia nam humor. Nieważne jak kiepski może być dzień, wystarczy pójść do cukierni, zamówić wielkie ciastko i świat od razu wydaje się lepszy. Jednak nie koniecznie musi być to ciacho. Mogą być żelki, cukierki, lizaki, czekolada (!!), czy lody.

lody.

lody.

lody.

lody.

lody.

lody.

No właśnie.. LODY! Na patyku, w wafelku, włoskie, sorbety, świderki, w różnych smakach i kolorach. Ten ziemny deser chyba wszyscy uwielbiają już od dzieciństwa. Pamiętam jak dziś, że w nagrodę za każde osiągnięcie, szłyśmy z mamą na lody włoskie lub deser lodowy z bitą śmietaną i owocami. To dopiero była frajda. No i chyba dlatego ogromna miłość do lodów pozostała mi do dziś.

lody.

lody.

lody.

lody.

lody.

lody.

lody.

Jak na prawdziwą miłośniczkę lodów przystało – każdą wycieczkę (zwłaszcza we Włoszech) zaczynam od zwiedzenia pobliskiej lodziarni. Te włoskie mają w sobie prawdziwy urok. Obsługujący tam panowie są zawsze mili i witają Cię z szerokim uśmiechem na twarzy. Smaków jest co nie miara (w naszej ulubionej lodziarni doliczyłam się 47!) – do wyboru do koloru – owocowe, jogurtowe, śmietankowe, a czekoladowych to nawet kilka rodzajów (Baci oczywiście najlepsze!, o i jeszcze Nutella!). Lody nakładane są specjalną łyżką i to tak hojnie! Do tego w lodziarniach zawsze są miejsca, gdzie można sobie usiąść i w miłej atmosferze wciągnąć orzeźwiający smakołyk. Jest to nie lada udogodnienie dla osób takich, jak ja, którym idąc z lodem ulicą, zawsze coś kapnie na koszulkę lub bezczelnie cieknie po rękach. Na domiar wszystkiego można dostać tam lody W BUŁCE!

lody.

lody.

Tak, dobrze przeczytaliście – w bułce. Bardzo długo nie mogłam się oswoić z tą myślą. Kiedy my na krzesełkach grzecznie jedliśmy swoje lody w wafelku, zwykle obserwowaliśmy przewijających się przez lodziarnię ludzi. Turyści, jak my, zamawiali lody w waflu, a Włosi w ogromnej większości w bułce. Z początku patrzyliśmy trochę z niedowierzaniem i zdawało nam się, że to po prostu nam się coś przewidziało. Otóż nie, oni naprawdę jedli lody jak cheeseburgery, nawet w ten sam sposób zawijali je w papier! Mogli więc bez problemu wziąć ją na wynos niczym kanapkę na drugie śniadanie. Okazało się, że to brioche con gelato, czyli bułka z lodami to typowo sycylijski smakołyk, musieliśmy je więc sami wypróbować.

lody.

lody.

lody.

W ostatni dzień skusiliśmy się w końcu na ten włoski wynalazek. Z pewną nutką niepewności w głosie poprosiliśmy pana o lody w bułce. On niczym nie zdziwiony, wyciąga to nieszczęsne pieczywo ze słoja, przekrawa na pół i zaczyna nakładać do niej lody w wybranych przez nas smakach i bitą śmietanę. No i w końcu zaczęliśmy je jeść. Spodziewaliśmy się raczej typowo słodkiego pieczywa i niewiele się pomyliliśmy, bo okazało się, że to bułki maślane. Nie do końca wiedzieliśmy, jak się za nie zabrać. Bartosz podpatrzył, jak robili to Sycylijczycy i tak, jak oni wciągał swoją lodową kanapkę niczym hamburgera, ja jednak pozostałam przy bezpieczniejszej wersji – pomagałam sobie łyżeczką.

lody.

lody.

Sam pomysł jedzenia lodów w pieczywie z początku wydał mi się naprawdę dziwny, jednak zawsze jest to jakaś odmiana i nowość. Myślę też, że może ona stanowić ciekawą alternatywę dla miłośników ptysiów. Smakosze ci muszą się szykować, jednak na zimną niespodziankę w środku.

lody.

Pamiętajcie więc: będąc na Sycylii koniecznie musicie spróbować brioche con gelato! Jest to z pewnością przysmak, którego nie dostaniecie nigdzie indziej.

lody.

Przyjemności!

2 Comments

  1. gin

    Włoskie lody są najlepsze na świecie – przekonałam się o tym tego lata. Przez tydzień przytyłam ze trzy kilo 😉
    Lodów w bułce nie widziałam, ale ja byłam na północy – tam być może taki wynalazek nie występuje. Jeśli jednak wybiorę się kiedyś na południe (a wybiorę się z pewnością, bo we Włoszech się zakochałam), na pewno spróbuję lodów w bułce, choć brzmi to co najmniej… Zaskakująco :)

    1. Hanna Latosińska

      Lody w bułce to iście sycylijska specjalność, może więc dlatego nie spotkałaś ich w innych częściach Włoch. Przyznam, że tym kraju ciężko się nie zakochać – przemili ludzie, mnóstwo pięknych widoków, no i te pyszności !! Sama wakacji przywiozłam pewnie dodatkowe ze 2 kilo po tych wszystkich lodach 😉 Pozdrawiam !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *