Ach, te początki.

Nowy rok akademicki już za nami, a każdy nowy rok (nieważne czy kalendarzowy, szkolny czy akademicki) jest dobrą okazją do rozpoczęcia czegoś nowego w swoim życiu. Zawsze warto coś zmienić, ale początek roku jakoś niezwykle sprzyja tego typu przedsięwzięciom.

źródło: katja-martita.blogspot.com

Ja swoje zmiany zaczęłam od porządków w szafie. W komodzie, do której trafiało wszystko, co nie znajdowało miejsca nigdzie indziej, zainstalowałam przegródki (znalazłam rewelacyjny zestaw w Ikei – zbawczy dla żyjących w chaosie, do których niestety i ja się zaliczam). Mam nadzieję, że dzięki nim łatwiej uda mi się utrzymać tam porządek. Powyrzucałam stamtąd oczywiście wszystko, co zdaje mi się teraz niepotrzebne, a przez ostatnie pół roku leżało i tylko zajmowało miejsce. Dzięki temu udało mi się wygospodarować jedną wolną szufladę, w którą zamierzam wpakować swoje ulubione czasopisma. Nie mogłam ominąć też szafy z ubraniami. Jak każda kobieta codziennie nie mam się w co ubrać, a szafa pęka w szwach. Wreszcie postanowiłam powyrzucać ciuchy, które już nie nadają się na wyjście z domu (a przecież nie mogłam ich wcześniej wyrzucić, bo to akurat moje ulubione..). Znalazły się oczywiście też rzeczy, których nigdy nie nosiłam, albo miałam na sobie tylko raz (takich, wiadomo, też szkoda wyrzucić). Postanowiłam więc je sprzedać. Mi nie pasowały, ale komuś mogą się przydać. Czemu więc mają leżeć w szafie i się marnować? Każdy z Was na pewno ma takie ubrania w swojej szafie. Warto więc przemyśleć ten sposób pozbycia się ich. Wreszcie przestaną zalegać na półce, a przy okazji wpadnie trochę kaski.

 

  

  

 

Kolejna rzecz to ćwiczenia. Wakacje nie sprzyjają rozpoczynaniu regularnych treningów, bo a to wyskoczy jakiś wyjazd, a to impreza cz grill. Plan zajęć wreszcie zacznie systematyzować nasz tydzień, więc warto teraz wyznaczyć sobie konkretne dni na ćwiczenia. Osobiście już we wrześniu odkurzyłam swoje kimono i wróciłam na salę. Od października planuję zapisać się na spinning, żeby wiosną bez problemu znów wskoczyć na rower i bez zadyszki dojechać na uczelnię.

Następny mój początek to kurs angielskiego. Postanowiłam odświeżyć sobie troszkę ten język. Mówię Wam, rok bez styczności z językiem i już widzę, jak wiele pozapominałam. Szkoda zaprzepaścić tyle lat nauki, stwierdziłam, że biorę się i za to. Odkopałam więc stare fiszki i ćwiczę słownictwo! A co!

 

 
 


Coś czuję, że to będzie dla mnie bardzo aktywny rok. Ale chyba jestem taką osobą, która lubi mieć pełne ręce roboty. Uwielbiam ciągle być w biegu. Niestety, nie sprzyja to zdrowemu odżywianiu, jednak staram się nie jeść na mieście. Zazwyczaj przygotowuję sobie jedzenie dzień wcześniej i zabieram je ze sobą. Ale o tym już innym razem.

Myślę, że to na tyle o moich początkach. Mam nadzieję, że Wasz nowy rok zapowiada się równie ciekawie.

Przyjemności.

1 Comments

  1. Pingback: Kakaowo-jaglane naleśniki z owocami. - DlaPrzyjemnosci.pl | DlaPrzyjemnosci.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *